Piwniczna maj 2011
01.05.2011
I rozpoczęło się lato. Spotkania z młodzieżą są dla mnie bardzo przyjemnymi doświadczeniami i tak właśnie było w Piwnicznej-Zdroju. W Szkole Podstawowej nr 1 zebrała się niemała publiczność.
Gimnazjaliści, w tym Ci z klas sportowych, przyszli na hasło sport, niepełnosprawni, medale, gwiazdy, minitrening?
Już od blisko miesiąca wędruję moim samochodem z
nartami biegowymi na tylnych siedzeniach, a narto-rolkami w bagażniku. Podczas
moich rozmów o narciarstwie biegowym i biatlonie osób niepełnosprawnych
prezentuję sprzęt, który używam. Jest to klasyczny sprzęt wykorzystywany w tej
dyscyplinie sportowej.
Żeby jak najlepiej przybliżyć i zwizualizować sport paraolimpijski zazwyczaj poświęcam dużo czasu na przygotowanie filmowo - zdjęciowej prezentacji. Dużo w niej różnorodnych kategorii w których niepełnosprawni uprawiają sport. Są niepełnosprawni biegający na nartach na siedząco, używający do przemieszczania się siły, w głównej mierze, mięśni rąk i specjalistycznego sprzętu, tzw. sledga. Są niepełnosprawni biegający w tzw. grupie ?standing?. Są to zawodnicy, którzy w związku z pewnymi ograniczeniami mogą startować w klasycznych pozycjach, czasami zmodyfikowanych np. o wyłączenie z użycia 1kija lub obu (tak jak w moim przypadku). I osoby niepełnosprawne z uwagi na narząd wzroku czyli niedowidzące i niewidome, dla których biegówki i biatlon stoją otworem dzięki wsparciu tzw. "guidea'a" czyli przewodnika oraz stosowaniu w biatlonie paraolimpijskim systemu dźwiękowego do oddawania strzałów.
Przywiozłam ze sobą również kilka pamiątek. Był i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymałam w związku z sukcesami Igrzysk Paraolimpijskich w Turynie (2 złote medale). Było moje ostatnie trofeum Igrzysk w Vancouver - brązowy medal wywalczony w marcu 2010 r.
Nowym elementem mojej promocji ruchu, sportu,
narciarstwa biegowego paraolimpijskiego, aktywności itp. jest mini-trening. Podczas
tego spotkania, z uwagi
na ograniczone możliwości przestrzenne w związku z liczebnością słuchaczy sprawdziliśmy jedynie rozciągnięcie naszych mięśni. A ja z uwagi na strój, w którym się prezentowałam, długo będę pamiętała o wytrzymałości mojej sukienki.
Złożyłam podpis na piłce drużyny siatkarek, jak również zestaw autografów. A na koniec nie mogło zabraknąć pamiątkowych zdjęć.
Po spotkaniu został również wpis w szkolnej kronice.
Fotoreportaż możecie obejrzeć w galerii.